Apple core- ogryzki
Długo nosiłam się z zamiarem uszycia tego quiltu. Długo też trwało zanim udało mi się go skończyć.
Wybrałam tkaniny, wycięłam elementy. Zdecydowałam się na maszynowe szycie.Najpierw "ogryzki" pozszywałam w pasy.
Potem pasy trzeba było ze sobą połączyć.
Potem nastąpił najdłuższy etap- ręczne pikowanie. Lamówka jest ze skosu, podszyta ręcznie. Wypełnienie jest bawełniane, dzięki czemu patchwork jest miękki. Może kiedyś pokuszę się na uszycie jeszcze jednego, ale większych rozmiarów!










Komentarze
Prześlij komentarz